Liturgia słowa ukazuje Kościół jako przestrzeń cudów większych niż uzdrowienie ciała. To miejsce, gdzie przeciwnik może stać się bratem, a prześladowca – apostołem. Gdzie niemożliwe staje się codziennością. Nawrócenie Szawła to nie piękna opowieść z podręcznika historii. To znak na dziś: Jezus naprawdę wkracza w ciemność, zatrzymuje w biegu, przemienia serce i posyła z misją. Czyni to samo teraz – z nami, w nas, przez nas. Eucharystia, którą dziś sprawujemy, nie jest muzealną pamiątką po kimś, kto umarł dwa tysiące lat temu. To spotkanie z Tym, który daje nam siebie – realnie, całkowicie, z miłością bez kompromisów i bez warunków wstępnych. Jezus chce dać nam nowe życie, które zmieni wszystko. Nasycić nas sobą – nie na chwilę euforii, ale na wieczność. Czy pozwolimy, żeby ten jeszcze zwykły chleb stał się dla nas początkiem przemiany tak radykalnej jak u Szawła?




