Bóg pragnie nie tyle zewnętrznych gestów religijnych, ile raczej przemiany serca, która rodzi się z Jego działania i współpracy człowieka z Jego łaską. To On daje nowe życie, czystość i ducha posłuszeństwa. Jednocześnie człowiek jest wezwany, by przyjąć to zaproszenie i „ubrać się” w nowego człowieka. Ostatecznie chodzi o gotowość do udziału w uczcie zbawienia – życiu z Bogiem, które zaczyna się już teraz, gdy pozwalamy, by Jego Duch kształtował nasze serca.




