Po święcie Podwyższenia Krzyża czcimy Tę, która najwierniej kroczyła śladami Jezusa Chrystusa – zabarwionymi krwią – Matkę Bożą Bolesną. Mroki cierpień, które z czasem ogarnęły zarówno Chrystusa, jak i Ją samą, rozświetliła prorocka posługa Symeona. Dzięki jego słowom Maryja wierzyła, że to, co się dzieje, w oczach Bożych ma sens. Wraz z Chrystusem stała się Współcierpiącą dla naszego zbawienia, a w Jego zmartwychwstaniu – chwalebną Królową. Te prawdy stają się dla nas wspaniałą ikoną, której chwalebny blask jest w stanie rozświetlać mroki naszych cierpień, nadając
im sens, a zarazem wzbudzać radość w cierpieniach za innych i chęć dopełniania braków udręk Chrystusa dla dobra całego Kościoła (por. Kol 1, 24). Do takich osób Bóg mówi: „Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie” (Mt 5, 12).




