Bóg, jako sprawiedliwy, daje nam odczuć konsekwencje naszych grzechów, jako miłosierny natomiast czeka na wolę nawrócenia, aby – kochając – nadal nas uświęcać: „On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby także wraz z Nim wszystkiego nam nie darować?” (Rz 8, 32). Boże miłosierdzie w porównaniu ze sprawiedliwością jest tak wielkie, że Kościół mówi, iż właśnie w przebaczeniu i litości Bóg najpełniej objawia swoją wszechmoc. Jak bardzo to zadziwia! Z naszej strony potrzeba jedynie woli nawracania się oraz chęci ponownego stawania się posłusznymi dziećmi. Wtedy, przybliżając się z ufnością do tronu łaski, doznamy miłosierdzia oraz znajdziemy łaskę pomocy w stosownej chwili (por. Hbr 4, 16). Doświadczając sami miłosierdzia, okazujmy je następnie naszym bliźnim.




