XXI wiek, cywilizacja… wiele dóbr jest na wyciągnięcie ręki. Tak łatwo jest o remont domu, nowy samochód, laptop czy telefon. Wygoda, komfort i odpoczynek stają się celem współczesnych ludzi. Po to, aby żyło się lepiej, łatwiej, przyjemniej. Ale co z wiecznością?
Kohelet powiada, że wszystko jest marnością. Na cóż więc się trudzić? Ziemskie życie się skończy i wszelka praca przepadnie. Istnienie człowieka jest nikłe jak pył czy trawa, która szybko więdnie. Każdemu, kto myśli, że zapewni sobie długie życie na ziemi, Pan Bóg mówi to samo, co człowiekowi w Ewangelii: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?
Może warto pomyśleć o zbudowaniu sobie wiecznego, trwałego i niezniszczalnego domu w niebie i wyposażeniu go? Czy to znaczy, że na ziemi nie można się urządzić i być szczęśliwym? Można, ale nie można zapominać, że jesteśmy tu tylko przez chwilę.
Wybór nieba i troska o nie oznaczają po prostu życie w miłości. Ona daje dużo więcej radości niż zaspokajanie ziemskich potrzeb. I do tego zachęca nas dzisiaj św. Paweł: Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.
Już w środę będziemy przeżywać święto Przemienienia Pańskiego, w którym Jezus objawił uczniom swoje niebiańskie oblicze, aby wzmocnić ich wiarę. Świętowanie tego wydarzenia jest dla nas okazją, aby uświadomić sobie, czy żyjemy nowym życiem, które otrzymaliśmy od Boga Ojca na chrzcie. Jest to życie w komunii miłości z Nim i z braćmi. Tylko wtedy będziemy bogaci przed Bogiem.
Ks. Krzysztof Matusik
Refleksje na dziś pochodzą z Biuletynu liturgicznego „Dzień Pański„.
Prenumeratę biuletynu można zamówić pod adresem: Prenumerata – Dzień Pański





