Zapewne znana jest nam wszystkim opowieść o człowieku, który chciał wygrać na loterii, ale nigdy nie zakupił losu. Bardziej tragiczna sytuacja jest wtedy, gdy ktoś dostał ten los i wygrał, ale tego nie zauważył, przegapił. Niestety, bardzo często dzieje się tak w naszym życiu: nie zauważamy tego, co otrzymaliśmy. Szczególnie dotyczy to życia duchowego. Bóg obdarza nas skarbem, którego nie doceniamy – jest nim chrzest.
W Ewangelii czytamy opis chrztu Chrystusa w Jordanie. Jan Chrzciciel wzbrania się przed udzieleniem chrztu pokuty Zbawicielowi, ale słyszy wtedy słowa: Ustąp teraz. Dlaczego? Aby ukazać nam dar, jaki otrzymujemy od Ojca z nieba w sakramencie chrztu: Ujrzał Ducha Bożego zstępującego […] i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany”. Zatem z chwilą chrztu stajemy się dziećmi Boga, a On naszym Ojcem. Głębsze zrozumienie tego wydarzenia przynosi pierwsze czytanie. Ten, na którym spoczął Duch, jest wybrańcem Boga. Bóg ma w nim upodobanie, podtrzymuje go i daje mu siłę, by się nie załamał i nie zniechęcił. Prowadzi go za rękę i ustanawia światłością dla innych. Od tej pory, stając się dziećmi Boga, jesteśmy również Jego świadkami w codziennym życiu. Pięknie podsumowuje to św. Łukasz w Dziejach Apostolskich: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Zatem jeżeli staliśmy się dziećmi Bożymi, to przejdźmy przez nasze życie dobrze czyniąc i swoim przykładem uzdrawiajmy wszystkich, którzy są pod władzą diabła.
Ks. Grzegorz Klimkiewicz
Refleksje na dziś pochodzą z Biuletynu liturgicznego „Dzień Pański„.
Prenumeratę biuletynu można zamówić pod adresem: Prenumerata – Dzień Pański





