loading

2026.02.08 – 5 NIEDZIELA ZWYKŁA

SPRAWIEDLIWE MIŁOSIERDZIE

Jakże często spotykamy się z postawą roszczeniową. Nie ma ona nic z miłości, nic ze sprawiedliwości – jest po prostu uzewnętrznieniem egoizmu. Powiedzenie „mnie się należy” jest z gruntu niesprawiedliwe i sprzeczne z przykazaniem „kochaj bliźniego jak siebie samego”. Niesprawiedliwe, bo jeżeli należy się mnie, to ze sprawiedliwości należy się też tobie. Sprzeczne z miłością, bo ta jest moim darem dla ciebie, a nie dla mnie. Dlatego miłosierdzie (mój dar dla ciebie) powinno wynikać ze sprawiedliwości (należy się tak tobie, jak i mnie).

 

 

 

 

Chciałoby się powiedzieć: Trudna jest ta mowa (J 6, 60). Spójrzmy jednak na czytania w liturgii słowa. Dziel swój chleb z głodnym […], wtedy sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie. Dzielić się chlebem mogę z bezinteresownej miłości lub z czystej sprawiedliwości. Jedno nie zaprzecza drugiemu. Więcej, fundamentem miłości jest sprawiedliwość. Miłość niesprawiedliwa nie jest miłością. Pięknie mówi o tym psalm: Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje […], jego wierne serce lękać się nie będzie. Rozdaje i obdarza ubogich, jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze. Wy jesteście solą ziemi […], wy jesteście światłem świata, aby ludzie widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca, który jest w niebie. Czyż nie jest to kwintesencja miłości wynikająca ze sprawiedliwości? Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie – otrzymaliśmy od Boga i dzielimy się z bliźnimi. Sprawiedliwość popycha nas do miłości i miłosierdzia. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa.

 

 

 

 

Ks. Grzegorz Klimkiewicz

Refleksje na dziś pochodzą z Biuletynu liturgicznego Dzień Pański.
Prenumeratę biuletynu można zamówić pod adresem: Prenumerata – Dzień Pański