Bieganie jest coraz bardziej modne. Spotykamy biegających ludzi nie tylko w lasach czy parkach, ale także na ulicach miast. No cóż, bieg to zdrowie. W gronie sportowców, szczególnie biegaczy, krąży taka oto sentencja: „Dopóki biegniesz, cel jest realny. Dopiero gdy stoisz, staje się snem”. Dzisiaj uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Warto zastanowić się, czy w życiu swoim biegnę do celu, czy tylko śnię, że go zdobędę?
Ewangelia ukazuje nam dwóch uczniów Chrystusa, Piotra i Jana, biegnących do grobu. „Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu”. Pusty grób, który ujrzeli, nie sprowokował ich do reakcji Marii Magdaleny: „Zabrano Pana z grobu”, ale wzbudził w nich wiarę: „Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych”. Metą ich biegu okazała się wiara.
W naszym życiu musi być podobnie. Stoisz – śpisz, biegniesz – osiągniesz. Dlatego św. Paweł w Liście do Kolosan przestrzega: „Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus”. Nie wystarczy brać udział w przepięknej liturgii Wielkiego Tygodnia, nie wystarczy zachwycać się tajemnicą paschalną, ale trzeba nią żyć.Tak jak w przypadku św. Piotra, o którym słyszymy w pierwszym czytaniu – doświadczenie pustego grobu sprawiło, że stał się on nie tylko głosicielem Ewangelii, ale przede wszystkim jej świadkiem. Bo „On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych…”. Dlatego, drogi Bracie i droga Siostro, przestać myśleć o bieganiu, ale zacznij biec, aby osiągnąć cel – zbawienie wieczne.
ks. Grzegorz Klimkiewicz
Refleksje na dziś pochodzą z Biuletynu liturgicznego „Dzień Pański„.
Prenumeratę biuletynu można zamówić pod adresem: Prenumerata – Dzień Pański





