Minęło ćwierć wieku obecnego stulecia. I co widzimy? Miliony ludzi głodnych, a jednocześnie tony żywności na wysypiskach. Tysiące ludzi zmagających się z depresją i kryzysem psychicznym. Setki ludzi, którzy odbierają sobie życie, czując wewnętrzną pustkę i niemoc istnienia. Dotyczy to zarówno bogatych, jak i biednych, młodych i starszych. Jednocześnie obserwujemy odrzucenie Tego, który napełnia serce nadzieją i miłością, który ratuje od zguby i jest naszym prawdziwym życiem. Przestaliśmy wierzyć Bogu.
Dziś Pan mówi do nas: „Wszyscy spragnieni, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy. Kupujcie i spożywajcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko. Przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie”. Bez Boga nie znajdziemy nasycenia. Nasz głód pozostanie niezaspokojony, niezależnie od tego, ile posiadamy.
Są jednak i tacy, którzy bardziej niż o chleb troszczą się o słowo Boga, gdyż „nie samym chlebem żyje człowiek”. Tłumy z Ewangelii, mimo upływającego czasu i narastającego głodu, wolały trwać przy Jezusie, bo On ma słowa życia. I wtedy pojawiła się prośba apostołów: „Każ rozejść się tłumom, niech zakupią sobie żywności”.
Zaskakująca była odpowiedź Jezusa: „Wy dajcie im jeść”. Ale jak, Panie? My tu prawie nic nie mamy. Wystarczy! Bo Tym, który naprawdę daje wszystko, jest Bóg. Człowiek ma tylko Mu zaufać, zwrócić się do Niego i ofiarować to, co posiada. Miłość nie pyta: „ile?”, lecz mówi: „bierz wszystko”. A Bóg, który jest Miłością i nie szuka swego, weźmie twoją miłość, by przemienić ją w swoją – tę, która zaspokaja wszelki głód.
Ks. Grzegorz Klimkiewicz
Refleksje na dziś pochodzą z Biuletynu liturgicznego „Dzień Pański„.
Prenumeratę biuletynu można zamówić pod adresem: Prenumerata – Dzień Pański





