„Zejdź Mi z oczu, szatanie! Bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”. Chyba nikt nie chciałby usłyszeć takich słów z ust Jezusa. Piotr z pewnością tego nie chciał i nie spodziewał się ich. Był zaangażowany, chciał dobrze, a jego reakcja wypływała z ludzkiej troski o Nauczyciela. Słowo Boże pyta nas dziś: czy naprawdę chcesz iść za Jezusem drogą, którą On ci wyznacza – także wtedy, gdy nie jest ona wygodna i zgodna z twoimi oczekiwaniami?
Jezus uświadamia uczniom, że Jego droga nie będzie zgodna z ich wyobrażeniami o potężnym Mesjaszu i politycznym przywódcy. Nie będzie usłana różami. Zapowiada cierpienie, odrzucenie i śmierć na krzyżu. Piotr reaguje po ludzku. Chce chronić Mistrza. Jezus nie odrzuca Piotra, ale jego myślenie. Pokazuje, że Boży plan nie zawsze zgadza się z ludzką logiką. Droga ucznia jest drogą wytyczoną przez Nauczyciela – drogą miłości, pokory i wierności aż do końca.
Ten sam dramat odnajdujemy w słowach proroka Jeremiasza. „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść”. Jeremiasz odkrywa, że wierność nie zawsze daje ulgę, ale zawsze nadaje sens.
Święty Paweł kontynuuje ten wątek i wzywa do składania ofiary z własnego życia. Jest ona możliwa jedynie wtedy, gdy nasze myślenie przejdzie głęboką przemianę – wejdzie na drogę nieustannego nawracania się. To nie my mamy zmieniać plany Boga i oczekiwać, że On będzie się do nich dopasowywał. To Bóg pragnie przemieniać nasze myślenie, abyśmy potrafili przyjąć Jego wolę.
Prośmy dziś o odwagę dźwigania krzyża naszej codzienności wraz z Mistrzem, bo to On wyznacza drogę do prawdziwego życia, które ma sens.
Ks. Daniel Łuka SSP
Refleksje na dziś pochodzą z Biuletynu liturgicznego „Dzień Pański„.
Prenumeratę biuletynu można zamówić pod adresem: Prenumerata – Dzień Pański





