Przeżywając uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej, razem z aniołami wielbimy Pana (zob. antyfona na wejście) w Jego bezinteresownej miłości i prosimy Go, aby – dzięki wstawiennictwu Maryi – ta miłość rozpaliła nasze serca dążeniem do Niego oraz by On także doprowadził nas do chwały zmartwychwstania (zob. modlitwa nad darami i po komunii). Albowiem śmierć weszła na świat przez zawiść diabła. Bóg natomiast stworzył nas do nieśmiertelności (Mdr 2, 23), gdyż pragnął kogoś do miłowania na zawsze. Gdyby Bóg nas stworzył jako śmiertelnych, oznaczałoby to, że kocha nas tylko na jakiś czas, do pewnego momentu. Jest to niemożliwe, ponieważ Bóg nie jest zmienny (zob. Jk 1, 17) tak, jak my bywamy niestali w naszej miłości (por. Oz 6, 4). Nasza nieśmiertelność to wynik niezmiennej miłości Boga do nas: będziemy istnieć na zawsze, bo miłość Boga do nas jest na zawsze. Dlatego na nasze grzechy Bóg odpowiada dziełem odkupienia, a wniebowzięciem swej Matki potwierdza, że każdego z nas chce kochać wiecznie.




