Nasze uświęcenie dokonuje się mocą zbawiennej łaski, płynącej z ofiary Chrystusa (zob. modlitwa nad darami). Ale „świętość to – jak napisał Bruno Forte – czysta wzajemność między darem a jego przyjęciem, między łaską a wiarą, między tym, co boskie i zawsze pierwsze, a tym, co ludzkie”. Naszym zadaniem jest otworzyć się na współpracę z łaską, która jest nam nieustannie dawana. Bóg zaszczepia w naszych sercach miłość, chroni ją w nas i daje nam wzrost pobożności (zob. kolekta), ale nie możemy działać przeciwko Niemu i zasmucać Bożego Ducha (por. Ef 4, 30). Zasmucamy Go, gdy wybieramy sposób myślenia i postępowania przeciwny do Jezusowego i nie chcemy uczyć się Jego cichości i pokory serca (por. śpiew przed Ewangelią). Każda Eucharystia – jako uobecnienie krzyżowej ofiary Bożego Syna – stawia przed naszymi oczami pełnię Jego pokory: On, istniejąc w postaci Bożej, ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej (Flp 2, 6-8)




