„Czyż święci są po to, ażeby zawstydzać? Tak. Mogą być i po to” – tymi słowami św. Jan Paweł II podsumował biografię dzisiejszej Patronki. Błogosławiona Karolina poniosła śmierć męczeńską, broniąc swej niewinności i czystości przed carskim żołnierzem 18 listopada 1914 roku. Jej młode nieskalane życie, pełne Bożej radości i prostoty wiary jest właściwie tym, co może nas dzisiaj w pozytywny sposób zawstydzić. Potrzebujemy takich przykładów, aby przypomnieć sobie o znaczeniu chrześcijańskich wartości. Podobnie jak bł. Karolina Kózkówna jesteśmy zaproszeni do rozumienia tego, czym jest wiara w praktyce, oraz na ile trzeba dziś walczyć o czystość serca. Mimo że ludzie wokół nas rozumieją zasady wiary przez pryzmat nakazów i ograniczeń, chciejmy patrzeć na nie tak, jak to czyniła córka ziemi tarnowskiej.




