W codziennym pacierzu powtarzamy stwierdzenie: „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze”. Wielu jednak teologów zgłasza dziś zastrzeżenia przeciw temu sformułowaniu. Nie zabrakło nawet wezwania do sprzeciwu wobec nauczaniu tej formuły w ramach lekcji religii. Zastanawia poziom rozdrażnienia, który budzi nawiązanie do Boga jako sędziego naszych czynów. Bóg przebacza grzesznikom i leczy ich ze zła, bo jest sprawiedliwym sędzią, który odrzuca zło, a stara się o tryumf dobra i prawości.




