Bóg doprowadził św. Klarę do umiłowania ubóstwa (kolekta). W jaki sposób to uczynił? Rozmiłowując ją w swoim Synu. Albowiem Klara nie kochała ubóstwa samego w sobie. Ona jedynie umiłowała Chrystusa, który ogołocił samego siebie (Flp 2, 7), wyrzekając się nie jakiejś szkodliwej dla siebie „rzeczy”, ale najlepszej, jaka istnieje: swego Bóstwa. Odtąd ogołocenie aż do największego ubóstwa stało się miejscem spotkania i głębokiego zjednoczenia z Synem Bożym. Nikt nie wybiera ubóstwa, dlatego że jest ono piękne i dobre samo z siebie, ponieważ takie nie jest. Każdy, kto się na nie zdecydował, uczynił to pociągnięty pragnieniem bycia z Chrystusem, który stał się ubogi. Doskonale wyraził to św. Karol de Foucauld: „Nie chcę podróżować przez życie pierwszą klasą, skoro Chrystus przeżył je w ostatniej”.




