Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za swoich przyjaciół – przypomina nam antyfona na komunię. Święty Maksymilian jest przykładem człowieka, który nie dał otaczającemu go złu przeniknąć do swojego serca, ale zwyciężył je miłością Chrystusa. Przez swój czyn oddania życia za brata pozwolił zajaśnieć Chrystusowi w ciemności tego „piekła na ziemi”, jakim był oświęcimski obóz. Każdy święty jest dziełem Bożej łaski, na którą odpowiada, albowiem – jak słyszymy w prefacji o męczennikach – to sam Bóg umacnia słabych ludzi do złożenia świadectwa wierze. Modlitwa po komunii ukazuje nam, że ta wielka miłość, jaka zajaśniała w życiu o. Maksymiliana, nie pochodziła z niego samego, ale czerpał ją z Eucharystii. Ukochał brata tak, jak sam został kochany przez Jezusa (zob. 1 J 3, 16).




