Bóg w swoim nieskończonym miłosierdziu swą mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy (Ef 3, 20). Wierzymy w to? W dzisiejszej modlitwie po komunii prosimy bowiem, aby przywrócił nam pełne zdrowie duszy, ale jeśli nie wierzymy, że może to uczynić, to związujemy Mu ręce swoją niewiarą jak ongiś mieszkańcy Nazaretu (zob. Mk 6, 5-6). Ci, którzy za życia ziemskiego prosili Jezusa o zdrowie, byli pewni, że On może je im przywrócić i nie tylko w jakiejś części – że może im się trochę polepszy – ale w pełni. Ten sam żywy Jezus, który 2000 lat temu chodził po ziemi i leczył wszystkie choroby, jest tu z nami obecny pod postacią eucharystycznego Chleba. Jest w Nim ta sama moc uzdrawiania i nadal głęboko porusza Jego serce widok chorób naszej duszy. Ale czy my odczuwamy brak zdrowia naszej duszy przynajmniej tak samo dotkliwie jak naszego ciała? Prośmy Pana z żywą wiarą dziś i każdego dnia, aby nas swą łaską w pełni uzdrowił, przemienił i nieustannie wspierał, abyśmy zawsze mogli się Mu podobać.




