Gdy naprawdę szczerze zastanowimy się nad sobą i staniemy w prawdzie swojego sumienia, to przyznamy, że brak nam zasług, które mogłyby za nami orędować (modlitwa nad darami). Nie mamy żadnego asa w rękawie. Zdani jesteśmy na łaskę i miłosierdzie Boga. Dlatego z pokorą prosimy: Boże, uwolnij nas od wszelkich skutków grzechu przez przyjście Twojego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa (kolekta). A On, przychodząc do nas, przynosi łaskę przebaczenia i pokoju tak, że spełnia się obietnica wypowiedziana przez usta proroka Sofoniasza: W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności (So 3, 11a). Przyjdź zatem, Panie, nie zwlekaj! Odpuść winy swojemu ludowi! (śpiew przed Ewangelią)




