Bóg nam wszystko wybacza. Potrzebujemy Go, gdy nie ma szans na wybaczenie w rodzinie, w związku, który się rozpadł, w społeczeństwie skłóconym i karmiącym się nienawiścią. Bóg zaś wybacza nam nawet wówczas, gdy ludzie odmawiają nam przebaczenia, bo zraniliśmy ich zbyt dotkliwie, bo czują jeszcze paraliżujący ból spowodowany przez nasze winy. Ale Bóg to nie „przebaczomat”, do którego przychodzimy po przebaczenie i pojednanie jak po swoje. Ktoś musi wziąć odpowiedzialność za ten stan rzeczy, który jest owocem naszych grzechów. Dlatego Syn Boży, jedyny Sprawiedliwy i równy Ojcu, przyjmuje na siebie nasz grzech. Ceną naszego pojednania z Bogiem jest Jego zmasakrowane na krzyżu ciało.




