loading

Będę chodzić w Twojej obecności. Wtajemniczenie w okres zwykły

Każda niedziela, dzień Pański, dzień zmartwychwstałego Pana, odnosi nas do daru Obecności Boga w Eucharystii. Świeżość tego daru jest szczególnym doświadczeniem neofitów, którzy otrzymali przez chrzest święty dostęp do Boga w Eucharystii zaledwie kilka miesięcy temu. Zanim dokonał się chrzest we wspólnocie Kościoła, wybrzmiało ich wyrzeczenie zła i wyznanie wiary. W starożytności słowa te brzmiały inaczej: „Odrzekam ci się, szatanie” – mówił człowiek po to, by za chwilę powiedzieć: „Przyłączam się do Ciebie, Chryste”. Dziś mówimy: „Wierzę”, i to wierzę znaczy to samo, jak napisał bp Wacław Świerzawski w książce Wiara co ci daje?: „[…] przyłączam się do Ciebie, Chryste, będę chodził z Tobą”. To jest rzeczywistość, którą chrzest sprawił. Wprowadził nas w relację, w nową jej jakość. Każdego dnia mogę chodzić z Panem, przystępować do stołu Jego słowa i Jego Eucharystii. Stawać się przez dar Eucharystii darem miłości dla moich sióstr i braci. Jestem zaproszony do zażyłej więzi. Zostałem obmyty wodą chrztu, by teraz Chrystus obmywał mnie w każdej spowiedzi świętej, przywracał mnie do jedności z sobą, karmił swoim ciałem i swoją krwią w Eucharystii.
      Do tego życiodajnego daru, jaki Bóg uczynił ze swojego ciała i swojej krwi, Kościół odnosi nas teraz w okresie zwykłym, przez rozważanie Litanii do Krwi Chrystusa. Jesteśmy zaproszeni do rozważania tego, co się wydarzyło w Misterium Paschalnym. Jesteśmy wezwani, by przechowywać w pamięci serca to, co Chrystus uczynił dla nas. To wspominanie daru Chrystusowej Krwi wzywa nas do oczyszczania z grzechu, przyjmowania łaski. Jesteśmy zaproszeni do życia w łasce, w obecności Boga. Oznacza to posiadanie Jego miłości w swoim sercu i przed oczami, przypominanie sobie, czym jest dar Krwi Chrystusa przelanej na krzyżu dla zbawienia, oznacza to wreszcie trwanie w relacji za słowami litanii: „Krwi Chrystusa, która poisz i oczyszczasz dusze w Eucharystii, zdroju miłosierdzia, zwyciężająca złe duchy, ostojo zagrożonych, ochłodo pracujących, pociecho płaczących, nadziejo pokutujących, otucho umierających, pokoju i słodyczy serc naszych, zadatku życia wiecznego […]”.
      Chrzest włącza nas we wspólnotę Kościoła, ale to nie oznacza automatycznego wejścia w relację z Bogiem i wspólnotą Kościoła. Każdy włączony we wspólnotę, który został zanurzony w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, obmyty z grzechu, podlega śmierci i grzechowi, a ten jest zdradą miłości. W miejsce Boga mogę postawić samego siebie, mogę stać się kryterium dobra i zła. Grzech jest naruszeniem właściwej relacji z Chrystusem, sprawia, że odwracając się od Boga, tracimy równowagę. Grzech członka Kościoła dotyka, rani Kościół, osłabia jego kondycję. Czas w ciągu roku, który teraz przeżywamy, pozwala nam z łatwością sięgnąć w pamięci do otrzymanego czy odnawianego daru chrztu, bierzmowania i Eucharystii, także do daru sakramentu pokuty i pojednania, który przywraca nas do życia w jedności z Bogiem. Udzielone i udzielane nam sakramenty przypominają o tym, że zostaliśmy uwolnieni z jarzma grzechu, by móc jednoczyć się, chodzić z Panem. „[…] On to cudownie sprawił, że przez wielkanocne misterium zostaliśmy uwolnieni z jarzma grzechu i śmierci i wezwani do chwały. Jesteśmy bowiem plemieniem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem odkupionym i wszędzie głosimy wszechmoc Twoją, Boże, który nas wezwałeś z ciemności do Twojego przedziwnego światła” (1 prefacja na niedziele zwykłe, nr 28).

Rok liturgiczny

Comments are disabled.