loading

2020.09.25 – piątek 25 tygodnia zwykłego

Nie ma logicznego powodu, dla którego Bóg miałby troszczyć się o człowieka. Nie ma tym bardziej powodu, by człowiek nie troszczył się o swą przyjaźń z Bogiem. A w rzeczywistości to Bóg otacza człowieka nieustanną troską, a człowiek często zaniedbuje swe relacje z Bogiem. To paradoks, który wynika z defektu naszej natury skażonej grzechem pierworodnym: myślimy o sobie, liczymy na siebie, z samowystarczalności zrobiliśmy sobie sposób na życie, tyle że nie jesteśmy samowystarczalni. Potrzebujemy punktu oparcia, solidnego fundamentu, opoki, mocy i warowni. Bóg nie każe nam szukać siebie długo i daleko. Największy dystans, jaki mamy do przebycia, jest w nas: od pychy budującej na sobie do pokory zwracającej się do Boga z ufnością.