Wciąż żyjemy blaskiem poranka paschalnego. Dziś słowo pokazuje nam, jak ten blask przenika codzienność tych, którzy naprawdę uwierzyli w Zmartwychwstałego. W Dziejach Apostolskich słyszymy o wspólnocie, w której „ja” i „moje” ustąpiły miejsca „my” i „nasze”. Spotykamy tam Barnabę – przyszłego apostoła, który Bogu potrafi oddać wszystko. Oddaje to, co ludzkie, i w zamian otrzymuje to, co Boże. Do takiego gestu zdolne jest
tylko serce przeniknięte obecnością Ducha Świętego. Jak do tego dojść? Właściwy na to sposób znalazł Nikodem – po prostu przychodził do Jezusa, przynosząc Mu swoje wątpliwości, pytania i ciemność. Nikodemowi zabrakło jednak odwagi. Nie bójmy się Pana pytać, szukać w naszych mrokach, konfrontować się z Nim. Ale nie bójmy się też zaufać Mu wbrew sobie. Stajemy przecież przed Tym, który może więcej.




