Na Bożym polu pracy nie zabraknie! Na żniwie Pana bezrobocie jest nie do pomyślenia. Bo „żniwo jest wielkie” – obejmuje całą ziemię należącą do Boga. Problemem nie jest wielkość żniwa, lecz niewystarczająca ilość pracowników.
Żniwo Pana to żywi ludzie wołający o Boga. Niezliczona ilość słuchaczy czekających na głosicieli Dobrej Nowiny: „Bliskie już jest królestwo niebieskie”. To chorzy czekający na uzdrowienie. Umarli duchowo oczekujący wskrzeszenia. Pokryci trądem grzechów potrzebujący oczyszczenia. Opętani przez złe duchy wołający o uwolnienie. Rzeczywiście „żniwo wielkie”!
Serce Jezusa ogarnia litość, gdy widzi „tłumy ludzi znękanych i porzuconych, jak owce niemające pasterza”. Pragnie, aby również nas ogarnęła litość wobec wielorakiej ludzkiej biedy i chęć zaradzenia jej. Stąd Jezusowa zachęta: „Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.
Jakaż to wielka tajemnica, a zarazem łaska. Wszechmocny Bóg zaprasza do współpracy słabych ludzi. Nie dlatego, że sam nie da rady. Obdarzając nas miłością, pragnie, byśmy się nią dzielili z innymi. I dlatego powołuje apostołów.
Praca na polu Pana to nie praca na własną rękę. To On nas powołuje do pracy. On wyposaża nas, żniwiarzy, w moc do pracy. Dlatego ludziom posłanym przez siebie Jezus „udzielił władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości”.
On jest mocą tych, którzy Mu ufają, bez Niego nic nie możemy uczynić, dlatego prośmy, byśmy jako ochrzczeni z odwagą przyjmowali od Pana powszechne wezwanie do apostolstwa.
Ks. Marian Duda
Refleksje na dziś pochodzą z Biuletynu liturgicznego „Dzień Pański„.
Prenumeratę biuletynu można zamówić pod adresem: Prenumerata – Dzień Pański





