loading

„Kościół rozmieścił także w ciągu roku wspomnienia męczenników oraz innych świętych, którzy dzięki wielorakiej łasce Bożej doszli do doskonałości, a osiągnąwszy już wieczne zbawienie, wyśpiewują Bogu w niebie doskonałą chwałę i wstawiają się za nami. W dniu ich narodzin dla nieba Kościół głosi misterium paschalne w świętych, którzy z Chrystusem współcierpieli i zostali z Nim współuwielbieni, przedstawia ich wiernym jako przykład, pociągający wszystkich przez Chrystusa do Ojca, a przez ich zasługi wyjednywa Boże dobrodziejstwa” (KL 104).
     Święci, których czcimy w ciągu roku liturgicznego, nie są jakimś dodatkiem do misterium paschalnego Chrystusa. Nie oddajemy im czci „obok” czy niezależnie od tajemnicy Wcielenia i odkupienia, które przede wszystkim podkreślamy w różnych obchodach roku liturgicznego. Jak wynika z wyżej przytoczonego cytatu, w dni ich wspomnień głosimy chwałę Chrystusa, który w ich życiu odniósł zwycięstwo nad grzechem i śmiercią.
     Święci zatem są nam dani jako przykład do naśladowania na drodze zdobywania osobistej świętości i kształtowania naszej relacji z Bogiem. Ale też są oni naszymi orędownikami przed Bogiem i mogą być skutecznymi pomocnikami w drodze do nieba.
     Początkowo Kościół oddawał cześć tylko męczennikom, którzy przez ofiarę swojego życia doszli do szczególnego zjednoczenia z Chrystusem, który umarł i zmartwychwstał. Wraz z upływem lat męczennikami zaczęto określać również tych, którzy wyznali swoją wiarę w Chrystusa, a następnie – właśnie z powodu wyznawanej wiary – znaleźli się w więzieniu czy na wygnaniu i tam zmarli. Następnie zaczęto stawiać na równi męczenników i ludzi cnotliwych, którzy nie mieli okazji cierpieć za wiarę. W ten sposób rozwinął się kult wyznawców: pasterzy, dziewic, ascetów itp. Wielcy doktorzy Kościoła zaczynają mówić o tzw. białym męczeństwie tych, którzy przeżywali swoje życie w duchu wiary, akceptując i uświęcając swoją codzienność, zwłaszcza jeśli była naznaczona cierpieniem. Wynika to z rozumienia pojęcia świętości, będącej doskonałym upodobnieniem się do Chrystusa, który za nas umarł i zmartwychwstał. Na pewno jej największym ideałem jest męczeństwo, które stanowi jednocześnie najbardziej szlachetną drogę do zjednoczenia z Bogiem. Jednakże i ci, którzy nie mieli okazji stać się męczennikami, mogą innymi drogami, m.in. przez wyrzeczenie się samych siebie, dochodzić do pełnego zjednoczenia ze swoim Mistrzem i Panem, Jezusem Chrystusem.
     Święci zatem są to ci, którzy potrafili w pełni przeżyć paschalne misterium Chrystusa. Oddając cześć świętym męczennikom i wyznawcom, Kościół uznaje i głosi jedyną łaskę Chrystusa Odkupiciela. To z Nim utożsamiali się święci tak bardzo, że zdołali się do Niego całkowicie upodobnić. Kult świętych powinien być okazją do wypracowywania i zgłębiania autentycznej duchowości chrześcijańskiej, w której misterium paschalne Chrystusa jest centrum, a pełne z Nim zjednoczenie jest celem życia każdego wierzącego. Święci nie mają być dla nas przede wszystkim wzorem cnót, wypełniania praktyk duchowych i ascetycznych, lecz mają być wzorem naszego zjednoczenia z Panem i Mistrzem, który przez doskonałe wypełnienie woli Ojca wszedł do Jego chwały. Świętość jest zatem doskonałym rozwinięciem łaski, którą otrzymaliśmy w chrzcie świętym.
     Oprócz świętych Kościół czci w liturgii także aniołów, którym zawsze okazywał szczególną cześć i pobożnie modlił się o ich pomoc oraz wstawiennictwo (por. KL 50). Wspominamy ich w każdej prefacji, a także pamiętając o ich uczestnictwie w wydarzeniach zbawczych obchodzimy ich liturgiczne wspomnienia − Świętych Archaniołów (29 września) i świętych Aniołów Stróżów (2 października).

Katecheza liturgiczna

Comments are disabled.